Komentarz ekspercki Olgi Kozierowskiej, twórczyni konkursu Sukces Pisany Szminką, kampanii We Did It In Poland oraz inicjatorki Klubu DEI Champions.
Nie tylko polityka rodzinna
Dziś Sejm rozpoczyna prace nad zmianami w systemie opieki nad dziećmi do lat trzech. Projekt ustawy odpowiada na wiele realnych wyzwań – wzmacnia jakość opieki, rozwija kompetencje opiekunów i porządkuje funkcjonowanie systemu. Co ważne, w uzasadnieniu projektu rząd wprost wskazuje, że rozwój opieki nad najmłodszymi ma umożliwiać rodzicom, a w szczególności matkom, powrót na rynek pracy. To sygnał, że zaczynamy postrzegać opiekę nad dziećmi nie tylko jako element polityki społecznej, ale również gospodarczej. To potrzebna zmiana myślenia. Bez dostępnej opieki trudno mówić o pełnym wykorzystaniu potencjału zawodowego kobiet, rozwoju przedsiębiorczości czy budowaniu konkurencyjnej gospodarki.
Co trzecia gmina poza systemem
Jeszcze w 2012 roku instytucje opieki nad dziećmi do lat 3. funkcjonowały jedynie w ok. 13 proc. gmin, a w 2021 roku już w 53 proc. Najnowsze dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pokazują, że dziś dostęp do instytucjonalnej opieki zapewnia już ok. 69 proc. samorządów lokalnych (1100 gmin). Równolegle realizowany program Aktywny Maluch zakłada utworzenie ponad 300 tys. miejsc opieki do końca 2026 roku, co ma ograniczyć tzw. białe plamy na mapie Polski. Jednak nadal blisko co trzecia gmina (ok. 31 proc.) pozostaje bez żadnej formy opieki nad dziećmi do lat 3. Aż 760 samorządów nadal pozostają poza systemem. Dostęp do opieki wciąż w dużej mierze zależy od miejsca zamieszkania, a dostęp do rynku pracy nie powinien zależeć od kodu pocztowego.
Kapitał, którego nie możemy marnować
Od 18 lat w Sukcesie Pisanym Szminką rozmawiam z kobietami, które prowadzą firmy, zarządzają organizacjami i budują kariery zawodowe. Znacznie częściej pojawia się pytanie znacznie bardziej podstawowe: czy będę miała z kim bezpiecznie zostawić dziecko? To ono pokazuje, że dostępność opieki nad dziećmi jest dziś nie tylko elementem polityki rodzinnej, ale także jednym z warunków rozwoju przedsiębiorczości, aktywności zawodowej i wykorzystania potencjału kobiet.
Koszt niewidocznej pracy opiekuńczej
Potwierdzają to również nasze badania. Raport „Polki i przedsiębiorczość” pokazuje, że tylko w co trzecim domu obowiązki są dzielone po równo. Aż 45 proc. kobiet deklaruje, że większość prac domowych wykonuje samodzielnie, podczas gdy jedynie 17 proc. mężczyzn dostrzega tę samą sytuację. W efekcie to właśnie kobiety najczęściej ponoszą konsekwencje ograniczonej dostępności opieki instytucjonalnej. Dane pokazują również, że aktywność zawodowa kobiet bez dzieci wynosi 86 proc., ale po narodzinach dziecka spada do 77 proc. Dla porównania aktywność zawodowa ojców małych dzieci sięga 96 proc. Narodziny dziecka nadal są jednym z najważniejszych momentów wpływających na ścieżkę zawodową kobiet. Nie dlatego, że kobietom brakuje ambicji, ale dlatego, że to na nich nadal spoczywa największa część odpowiedzialności za organizację opieki.
Dlatego sukces tej reformy nie powinien być mierzony liczbą nowych przepisów ani przeszkolonych opiekunów, lecz tym, ile kobiet dzięki tym rozwiązaniom będzie mogło wrócić do pracy, rozwijać własną działalność lub kontynuować karierę zawodową. Większa dostępność opieki nad najmłodszymi oznacza większą aktywność zawodową kobiet i lepsze wykorzystanie potencjału, którego polska gospodarka nie może tracić. To inwestycja w kapitał ludzki, którego Polska będzie potrzebowała coraz bardziej w obliczu zmian demograficznych.
Inwestycja, która zwróci się całej gospodarce
Rozwój systemu opieki nie może zakończyć się na nowych przepisach. Potrzebujemy dalszej likwidacji białych plam, współpracy z samorządami i sektorem prywatnym oraz większego zaangażowania pracodawców w tworzenie środowiska przyjaznego rodzicom. Od lat powtarzam, że równość nie jest kosztem – jest inwestycją. W Klubie DEI Champions obserwujemy, że firmy które wdrażają elastyczne modele pracy, programy wspierające rodziców i kulturę organizacyjną opartą na równości osiągają lepsze wyniki biznesowe. Ponadto średnia luka płacowa w tych miejscach pracy wynosi 2,9 proc., podczas gdy średnia dla Polski to 6,5 proc. To pokazuje, że wspieranie rodziców nie jest kosztem. Jest dobrze przemyślaną inwestycją.
Jeżeli chcemy budować nowoczesną i konkurencyjną Polskę, musimy przestać traktować żłobki wyłącznie jako element polityki społecznej. Są one częścią infrastruktury gospodarki. Od tego coraz częściej zależy nie tylko jakość życia polskich rodzin, ale również tempo wzrostu gospodarczego, rozwój przedsiębiorczości kobiet i konkurencyjności polskiej gospodarki.

